Jak zajść w ciążę

Jak zajść ciążę? Najlepszy sposób!

Jak zajść w ciążę? Niestety to pytanie coraz częściej pojawia się w internetowych wyszukiwarkach…

Kobiety (bo w końcu umówmy się – głównie to one szukają odpowiedzi) pogłębiają wiedzę dotyczącą swojego cyklu, owulacji, płodnego śluzu. Wiedzą, jakie normy hormonów sprzyjają płodności, jakie zioła są najlepsze na zwiększenie endometrium. Lepiej niż niejeden ginekolog (niestety, piszę to bez przesady) potrafią przewidzieć, czy wypada zalecić badanie drożności jajowodów, badanie tarczycy czy zbadać AMH. Zmieniają dietę, aby wspomóc swoją płodność ww wszystkich możliwych obszarach.

Ale zapominają o zadbaniu o emocje, które towarzyszą niepłodności.

Stres, lęk, poczucie bezsilności, gonitwa myśli… Co dalej? Jak żyć bez dziecka?

Czy to jakaś kara? Czy nie zasłużyłam? Nie jestem pełnowartościowa kobietą, jeśli nie umiem zajść w ciążę!

Co pomyśli sobie o mnie mąż, rodzina, znajomi?

Po co oni w ogóle się pytają, kiedy dziecko? Nie mają szacunku i wyrozumienia dla mojego smutku…

I jeszcze kuzynka chwali się ciążowym brzuszkiem…

Złość i frustracja stają się codziennymi towarzyszami niepłodnych kobiet.

Powiem w sekrecie, że niestety, ale nie zwiększa to szans na zajście w ciążę.

To jak zajść w ciążę?

Przecież nie można się nie leczyć, nie diagnozować. I to dobrze, że zna się swój cykl i dni płodne. To dobrze, że je się zdrowo, stosuje „diety płodności”.

Tak! Oczywiście! To bardzo dobrze.

Musisz jednak zadbać również o siebie samą, o nastrój, obniżyć poziom lęku i stresu, wyciszyć gonitwy myśli w głowie.

To bardzo ważny kawałek układanki, która składa się na leczenie niepłodności.

Moja propozycja, jak zajść w ciążę ograniczy się do wskazówki związanej z psychiką, emocjami, samopoczuciem.

To, co możesz zrobić, żeby zajść w ciążę, to (prawie) nic nie robić.

Tak!

Odpuść.

Odpocznij.

W dzisiejszych szybkich czasach zapomnieliśmy o sile, jaką daje odpoczynek. Za bardzo napinamy się, mamy zbyt wiele obowiązków – często same sobie dokładamy pracy.

Teraz, proszę, pozwól sobie na luz, na nicnierobienie, na relaks.

Rozluźnij się, wyłącz telefon, telewizor, radio, komputer.

Zamiast tego posłuchaj ulubionej muzyki, najlepiej przy blasku świec…

To nie takie proste?

Wiem z własnego doświadczenia.

jak zajść w ciążę

Dlatego chcę podzielić się z Tobą pewnym ćwiczeniem, które nauczyłam się robić, żeby umieć nic nie robić!

Mimo swojej prostoty wymagało to ode mnie dużego samozaparcia.

Poleż bezczynnie dłużej niż 5 minut. Przynajmniej 15 minut. Ustaw alarm w telefonie, ale na ciche wibracje. Nie będziesz obawiała się, że stracisz poczucie czasu.

Początkowo nicnierobienie może być naprawdę trudne.

Bo za długo, za nudno, zbyt bezczynnie, niecierpliwie…

W głowie już układała się plan działania, co zrobisz, żeby nadgonić „stracony” czas.

Dopiero za którymś razem dopiero poczujesz, że po takim leżeniu uspokajasz się, wyciszasz wewnętrznie. Co masz do zrobienia i tak zrobisz. Nie zabraknie Ci czasu.

Pozwól przelatywać myślom, nie skupiaj się na szukaniu rozwiązań.

Po prostu leż…

Czasami możesz wpatrywać się w punkt. Masz czas bardzo dokładnie przyjrzeć się kwiatom i bibelotom w pokoju, wzorom na dywanie, konarom drzew za oknem…

Poczuj, jak puszczają i słabną w Twoim ciele emocje, napięcia…

Toje ciało naprawdę się rozluźnia…

Znikną niecierpliwość i poczucie przymusu ciągłego robienia czegoś.

Cudowne uczucie i świetna sprawa.

Czujesz?

A jak to się ma do leczenia niepłodności i pytania:

jak zajść w ciążę?

Wbrew pozorom ma wiele wspólnego!

Jeśli chcesz mieć dziecko, to potrzebujesz zadbać o swój organizm. Nie tylko od strony leków i odpowiedniej diety. Potrzebujesz wyciszenia i odpoczynku. Nicnierobienia.

Pozwól sobie, swojemu ciału i całemu organizmowi na regenerację, odpoczynek i sen.

Jesień i zima sprzyjają regeneracji. Wykorzystaj ten czas!

Wyłącz się z bieganiny, pośpiechu, codziennej nerwówki.

Zauważ, że kiedy „leniuchujesz”, tylko pozornie nic nie robisz.

Odstawiasz na boczny tor zmartwienia i troski, lęki i smutki.

Dajesz czas ciału na regenerację. Dzięki temu istnieje spora szansa, że potem zacznie lepiej funkcjonować.

Dajesz swobodę myślom, więc wyfruną, przestajesz się nimi zadręczać.

To wszystko się dzieje, a Ty po prostu NIC NIE ROBISZ

Jakie jeszcze zyski będziesz miała z tego, że „nic nie robisz”?

Uruchomisz prawą półkulę mózgu.

Czyli jednak nie leżysz zupełnie bezczynnie!

Prawa półkula jest odpowiedzialna między innymi za

  • kreatywność
  • wyobraźnię
  • myślenie abstrakcyjne
  • intuicję

Dzięki pracy prawej półkuli rozumiesz lepiej żarty, potrafisz się śmiać z dowcipów, rozumiesz żartobliwe aluzje, mimikę twarzy i ukryte intencje i emocje towarzyszące wypowiedziom innych ludzi.

Usprawniasz również swoją komunikację. Nabywasz umiejętności bycia lepiej rozumianą przez innych.

Wychodzi na to, że „nicnierobienie” jest pouczające, rozwijające i naprawdę twórcze!

Co jeszcze możesz zrobić, żeby się zrelaksować, wyciszyć, dać odpocząć głowie od smutków?

Idź na długi spacer, najlepiej do lasu, albo jak masz możliwość na łąki, pola.

Słuchaj relaksującej muzyki. Albo po prostu ulubionej.

Poleż w wannie pełnej pianki i aromatycznych zapachów.

Leż i słuchaj relaksacyjnych medytacji.

Sama naucz się medytować.

Zapal świece, olejki eteryczne, pachnące woski.

Idź spać.

Wychodzi na to, że nicnierobienie ma moc możliwości.

I daje konkretne korzyści, żeby wspomóc zajście w ciążę!